|
leć do: Mirek Mularski |
|
Bohater
Szła po moście czerwonym jak liście. Biodrami kołysząc kochanka. Życzyła kolorowych doznań, zrzucając z siebie resztki przyzwoitości. Stanęła przy poręczy, pochylając się ku przepaści. Uratował ją krzykiem przed otchłanią. Został bohaterem i nie może już zasnąć.
Znad morza
Obciążona genetycznie Z bagażem niedoskonałości Żebrzesz o miłość
Jak uciec z miasta w środku miasta? Nie stocz się rynsztokiem, ale odpłyń inaczej Patrz na miłość Jej dźwięk jest tylko tłem
Koniecznie przywitaj się z plażą Idź powoli, aby nie zranić żadnej muszelki Wejdź do wody i nabierz w dłonie Zostaw parę kropel na języku Ta sól nie szkodzi
To co było, to co jest…
Miejsce na jeden głębszy Oddech Zatrzymany w ciele W kroplach strumienia Myśli Leśne kwartety, sekstety, oktety Jam sesions wysłanników niewidzialnego Dyrygenta Symfonia z partytury sumienia Przewrotne interwały Na większą przestrzeń
W leśnej uczcie Jestem
Turowo piąta rano
Nim kur zapieje Trzy razy Krowa zamuczy Pies zaszczeka Siedzę nad stawem Pełnym żabich udek Myślę o tobie Żabciu Nie kumam, dlaczego Ciebie nie ma?
|