09.11.2009   Wydawało się, że ten wieczorek nie będzie miał farta; schorowany Siwmir, niezbyt korzystny termin, gdyż sporo osób wyjechało, na pierwszy rzut oka nieudane ciasta.

Tymczasem było wspaniale. Ciepła, domowa atmosfera stworzona przez Klub Kultury Gocław i zasłuchana publiczność, sprawiły że Siwmir, pomimo kłopotów ze zdrowiem, postanowił kontynuować spotkania autorskie. Ciasta okazały się przebojem :)

   I jeszcze jedna sprawa - niby nic się nie zmieniło, a przecież po raz pierwszy był to występ z towarzyszeniem zespołu LIRNIK I TŁUM.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najlepsze zdjęcia wychodzą przed spektaklem, bo jeszcze coś widać.

 

 

 

Lirnik i tłum skradający się za plecami.

 

 

 

Połowa zespołu.

fot. K. M. Ciesielski

 

 

 

 

 

Druga połowa. (I niech mi ktoś powie, że połówki są równe).

 

 

 

 

1/2 Siwmira.

fot. K. M. Ciesielski

 

 

 

1/2 i 17/100 Siwmira.

 

 

 

Prezentację olejnych "Kwiatów" w wersji elektronicznej przygotował sam autor -

 Jerzy "Stan" Dołżyk.

 

 

 

 

Impresja fotograficzno - muzyczna.

 

 

 

Spotkaniu towarzyszyły również obrazy Ryszarda Materki.

fot. K. M. Ciesielski

 

 

 

Było lirycznie...

fot. K. M. Ciesielski

 

 

 

...balladycznie...

 

 

 

 

...groźnie...

 

 

 

 

...i zabawnie.

 

 

 

 

Wiersze na liściach (znak firmowy Siwmira) wzbudziły niekłamane zainteresowanie.

fot. K. M. Ciesielski

 

 

 

 

 

"Był sobie złodziej" w wersji autorskiej.

 

 

 

 

 

Ponieważ Siwmir obiecał, że nie pogryzie,

niektórzy goście odważyli się na wspólne zdjęcie.

 

 

 

 

aktualia