|
Horyzonty Wyobraźni 2011
Po raz kolejny miałem zaszczyt gościć na Gali Horyzontów Wyobraźni, jednego z najbardziej prestiżowych konkursów fantastyczno-kryminalnych organizowanych przez miesięcznik Qfant. Oto wyniki konkursu:
I miejsce Tomasz Przewoźnik "Mam obsesję na punkcie pana X"
II miejsce Łukasz Sawczak "Pamiętaj o przyszłości"
III miejsce Paweł Waśkiewicz "Pusty świat"
wyróżnienie Mateusz Zieliński "Tchnienie Boga"
Nagrody specjalne: P. Dresler - Tomasz Przewoźnik "Mam obsesję na punkcie pana X" M. Zimniak - Paweł Waśkiewicz "Pusty świat" J. Skowroński - Mateusz Zieliński "Tchnienie Boga" S. Darda - Wojciech Klimkowicz "Genialne dziecko" J. Siwmir - Leszek Siemiński "Herbatka" WeryfikatoriuM - Jacek Wróbel "Dialektyka noża"
Za kilka dni zaproszę na plotki zza kulis, wywiady z laureatami i wyjaśnienie dlaczego jako jedyny musiałem napić się Herbatki :)
Zaczęło się chandlerowsko.
Jacek Skowroński przez kilka godzin trzymał publiczność w napięciu, przeciągając ogłoszenie wyników...
...a my, czyli jury, skryliśmy się za książkami i tylko nerwowo łypaliśmy okiem, czujnie wypatrując jajek i pomidorów przemyconych na salę.
Ale w końcu trzeba było zacząć nagradzać.
Były chwile, gdy zazdrościłem Jackowi...
...ale były i takie momenty, na które nie chciałbym się zamienić.
Żelazny uścisk jakby pakt podpisali.
Dyplomy odbierali zarówno laureaci jak i ich zastępcy. Dylemat Jacka: czy zastępcę też można całować?
Cieszysz się? No pewnie!
Co to za zwyczaj, żeby książkami pisarzy nagradzać? Przecież jak będą czytać, to nic nie napiszą ;P
To był prezent! Nagroda specjalna ufundowana przez Jacka Skowrońskiego. Z delikatną aluzją: może Ci się przyda, gdy dostaniesz odpowiedź odmowną z wydawnictwa.
Weryfikatorium też przyznało własną nagrodę.
I znowu Jacek w akcji. Zawsze wtedy, gdy dyplom odbierała kobieta :)
Jednak w pewnej chwili uszła z niego para i musiałem Jacka zastąpić.
Odczytałem... hm... odczytałam fragment uzasadnienia wyboru siwmirzastej nagrody specjalnej...
...a laureat opietruszył mnie za pomylenie jego imienia. Całkiem słusznie. Biję się w cherlawą pierś, pomyliłam :(
Święty Mikołaj był na Gali wyjątkowo książkowy...
...co spowodowało, że laureat nagrody głównej musiał zamawiać wielbłąda.
Deliberujemy czy lepiej zaprosić laureatów i publiczność na kawę, czy raczej ukręcić wszystkim łby, obrabować i uciec na Kajmany. Opcja z Kajmanami niestety przepadła ;P
Teleportowaliśmy się do pobliskiej kawiarni. Gdzie bym się nie obrócił, zawsze miałem w obiektywie Magdę Zimniak :))))
Na wstępie Jola Kwiatkowska zaproponowała, żebyśmy zaczęli rozmawiać jakbyśmy się znali od lat. Jak widać na większość padł blady strach. Jedni skamienieli...
...inni nerwowo rozglądali się po ścianach...
...Tomek z zaskoczenia pozwolił się poddusić...
... a dziewczyny umówiły się na randkę :D
Gala została opita we właściwych proporcjach, nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by zacząć myśleć o następnej.
Mam nadzieję, że za rok też pozwolicie mi na siebie zapolować! :)
Kto chciałby zajrzeć za kulisy, zapraszam tutaj: http://www.jansiwmir.com/blog/Varia_blog_11_12_210_horyzonty_plotki.htm
|