Projekt poetycki "WIEŻA BABEL"

PRZETŁUMACZONE WIERSZE/ TRANSLATED POEMS

 

JĘZYK NIEMIECKI

 

 

Chirograph

                     für P. K. M.

 

ich wollte dass du mir ein Bild malst

ein Pferd rennend auf der Leine voll Wind

im Eichenrahmen wie im Sarg geschlossen

 

du wünschtest ein paar Saiten

ein Lacksiegel, einen Hermelinpelz

und noch... dass ich ein Chirograph unterschreibe

 

ich säte ein Feld voll Geigen

ich nahm den Tieren das Leben

und das Siegel versprach man mir zuzuschicken

mit dem Bandflieger der Zeit – aus dem Mittelalter

 

dann zerrissest du den Vertrag

weil er in keinem blauen Umschlag war

und nicht mit schwarzer Tusche geschrieben

 

die Tränen mit keiner farblosen Farbe gemalt

fielen von einem nicht existierenden Ross

auf den Mangel des Holzrahmens

 

du machtest mir eine Szene dass... es nass war

 

verzeih

 

Przetłumaczył: Tomasz Ososiński

 

 

 

Tomasz Ososiński - tłumacz literatury niemieckiej, autor wierszy.

 

 

Chwila

Chwila nie jest paradą,
na której wszyscy
maszerują równo i do taktu.
Nie jest zaplanowaną wycieczką
za miasto w długi weekend,
ani starannie zrobionym
przedziałkiem. Nie jest też
tym modelem kuchenki,
który zamawialiśmy.
Chwila jest dymem zasłaniającym
widok drzew, jest krzywo
ustawioną ławką,
niedbale rzuconą na trawę rakietą
do tenisa, książką otwartą
na zupełnie niewłaściwej stronie.

                            Tomasz Ososiński

 

 

 

 

 

Rzeczy które robiliśmy, kiedy umierał Michael Jackson

 

 

Był trzeci dzień lata.

I duszno.

Od 16.00 pysznie bawiliśmy

na Koziej, gdzie nagrody odebrało kilka super dziewczyn.

(To wielki gest, Redaktorze Nacz. Uściski)

Jedliśmy sałatkę w kalafiora i wołowinę na zimno w galarecie.

Mówiliśmy o Bennie i stowarzyszeniu.

(W tym samym momencie Igor zjeżdżał

800 m w głębię na platformie wiertniczej.)

Potem siedzieliśmy w ogródku Telimeny,

my nad kawą, oni nad koniakami, gdy urwała się

chmura i część z nich musiała się schować pod nasz parasol,

bo pod tym pierwszym (koniakowym) już nie było miejsca.

Zamówiliśmy taksówkę i przenieśliśmy się do Muranowa,

na film i dyskusję o filmie, gdzie pojawił się także

– spotkany już wcześniej na Koziej – Zdzisław Jaskuła,

a z nim po raz drugi – jako temat – Benn.

Podczas gdy pani w drugim rzędzie z przejęciem

komentowała miłość bohaterki do psów,

Kazimiera odbierała telefon.

Potem była jeszcze

krótka rozmowa przy wyjściu, kilka papierosów,

po jednym na głowę,

i w końcu rozeszliśmy się: oni prosto

i w Długą, a my w dół, do metra.

W domu herbata i rozmowy.

To jakoś wtedy chyba,

może podczas zwyczajowego mycia zębów,

Michael odpadł – nie nos ani ucho, ale cały

na raz. Gdy zaczynał wchodzić w tunel

my leżeliśmy już w ciemnościach,

każde pod swoją kołdrą.

Jak się okazało rano, czwartego dnia lata,

ktoś tej nocy śnił o trudno osiągalnym reżyserze.

Ktoś o rzeczach, o których po przebudzeniu w ogóle nie pamiętał.

Ktoś inny może urodził się, korzystając z okazji: od czterech dni

słońce było przecież w znaku raka.

 

                                           Justyna Czechowska, Tomasz Ososiński

                                 

 

 

fot. T. Ososiński