|
|
|
Jeśli topory nie działają skorzystaj z Mapy strony
KRYTYKA LITERACKA
28.11.2009 - Przeczytałam niedawno hurraoptymistyczną recenzję twórczości czołowego grafomana naszego kraju i zęby mi się wydłużyły jak u wampira na głodzie. Wiersze wyglądają mnie więcej tak:
dada, tati, ble, ble bo ojcu się kochać chce gugu, kaka, wio konik podjeżdża wsią ulewa się tatusiowi pewnie coś dziecku zrobi
Żeby one jeszcze dowcipne były, albo prześmiewcze jak ten powyżej! Ale nie, zupełnie na poważnie. I stado śliniących się staruszków, onanizując się pod kołdrą, zaczytują się w niezdrowych relacjach ojca i córki, fantazjując o tym samym. Żebym miała więcej zdrowia i cierpliwości, zajęłabym się tą twórczością gruntownie. Tylko czy jest sens analizowania wypocin jakiegoś beztalencia? Tomek Sobieraj uważa, że jest i właśnie ogłosił krucjatę przeciwko utalentowanym inaczej. Na stronie poświęconej wyłącznie krytyce literackiej (pod redakcją W. Egertha) umieścił recenzję powieści innego „zdolnego” a ustosunkowanego. Zważywszy na stan współczesnej literatury, szybko będzie tych tekstów przybywać. Zapraszam do lektury KRYTYKI LITERACKIEJ
|