<< leć do zdjęć

 

WITAJCIE W MOJEJ BAJCE

cz.1

 

 

Z cyklu "Tuszem malowane" :

Bajka o Ślimaku, co chciał skakać na bungee

 

 

Pewien osobnik z rodu ślimaczego.... wielu zajęć się imał: to tego, to owego.
I życie swe umilał całkiem ekstremalnie,
bo nie mógł obok spraw niektórych... przechodzić normalnie.
Przemierzając świat szeroki wolno, posuwiście...
Czasu miał na tyle dużo, by odczuwać go...  analitycznie.
Sieć opuszczoną pajęczą spotkał kiedyś na drodze...
I wspiął się po utkanej drabinie na swej jednej nodze.
Zastygł w bezruchu, w dół spojrzał z wahaniem niemałym...
A dyndając na cienkiej nitce pomyślał: co dalej.......?

 

                                               autor wiersza: Ewa Kolibczyńska - Kończal (kokonek)

 

 

 

 

 

 


 Bajka o Złośliwym Wężu

 

 

 

 


 Bajka o Ślimaku w batyskafie

 

 

 

 


 Bajka o wygnaniu z Raju

 

 

 

 

 


 Bajka o spuchniętej z dumy Biedronce

 

 

 

 

 


Barokowy sen Ślimaka

 

 

Ślimak-brzuchonóg, to pełzak nieduży... i każdy wie, że nie ma on odnóży.
Mięczakiem będąc często nazywany, czuł się z tego powodu... trochę poniżany.
Myślał - jedna noga to mało, by świat szeroki przemierzać...
Lecz z ułomności swojej nie bardzo lubił się wszystkim zwierzać.
Więc pełzł tak, powoli, pośród plątaniny traw w rosie skapanych,

niczym po nitkach pajęczych na kształt sieci utkanych.
A spocząwszy w cichym zakątku zadumał się srodze....:
Taki jestem zmęczony... bo któż w żmudnej drodze

dobytek swój cały dźwiga na swej jednej nodze ?
Taki pająk, powiedzmy, co odnóży aż sześć par ma...
szybko i wszędzie swój domek utka... nie to co ja... !
W marzeniach niezwykłych smuteczki swe topił, krople rosy spijał, ciałko rosą skropił.
Czułki podniósł wysoko, wyciągnął się jak długi...
i poszedł dalej... zostawiając za sobą wilgotne i smutne smugi.

          autor wiersza: Ewa Kolibczyńska - Kończal (kokonek)

 

 

 

 

 


Z cyklu lektury szkolne "Syzyfowe prace": won do domu oślizgły glucie!

 

 

 

 

 

Z cyklu "Tuszem malowane" : Bajka o Ślimaku, co tęsknił za ukochaną

 

 

 

 

 

Z cyklu "Nocne Polaków rozmowy" : Ty, lala, mam wolną chatę

 

 

 

 

 

 Bajka o Ślimaku, co bał się Jednookiego Blika

 

 

 

Dwa ślimaki wędrowniczki szukały raz swej księżniczki.
Połacie łąk przemierzały.... a wierzcie mi, nie był to świat doskonały.
Nocki wśród mchów wilgotnych przesypiały,
dniami wędrując, szyje do słońca wyciągały.
Łzami tęsknoty swe serduszka wypełniając
czuły się czasem... jak pod miedzą przysłowiowy zając.

Bo jakże tu przed światem drżenie serc uchronić,
gdy nad głowami przestrzeń nie mająca granic?
A w niej cuda i dziwy wszelakie:
karkołomne ptaków tańce, owadziego roju harce,
szumowiatry, błyskawice, deszczopląsy, mgieł ławice.
Gwiżdże, siecze, słońcem praży... cóż się jeszcze nam przydarzy?

Krok do przodu i krok w tył... na gałązkę ile sił!
Nagle blask oślepiający złotą kulą strzelający,
wprost w źrenice mocno kłuje... poraża, przeraża, osacza i po czułkach bije!
Strach przed Blikiem Jednookim w drżenie wprawia wiotkie ciałka,
a paraliż nie pozwala skryć się w domku zakamarkach.

 

Zastygły więc w bezruchu:
Duży - w dół mocno szyję wyciągając,
Mały – spiesznie tyłem do Blika się odwracając.
I tak na gałązki szczycie, sztywniejąc wprost z trwogi
Duży szepnął do Małego:
gdy Jednooki Blik zgaśnie... chodu... wyciągajmy nogi...!

 

autor wiersza: Ewa Kolibczyńska - Kończal (kokonek)

 

 

 

 

Z cyklu "Tuszem malowane" : Bajka o Ślimaku, co chciał być Nietoperkiem

 

 

...nietoperkiem mógłbym być
liść sałaty, trawy kiść
po cóż wieczorami fruwać
wieczorowa jakby nuda
raczej BATMAN - lepiej się odmienia
szklany ekran wyrwać z cienia..

                autor wiersza: andriunator

 

 

 

Z cyklu lektury obowiązkowe : Scena balkonowa

 

 

Pan Świerszcz zdziera zelówki
dla Bożej Krówki...
a Ona... pąsem okraszona
udaje zawstydzenie
w tej balkonowej scenie...

 

          autor wiersza: kijoper

 

 

..balkonowej sceny chwila
nie dostrzeżesz tu motyla
a ciąg dalszy prawie znany;
kadr bombowo wykonany..

               autor wiersza: andriunator

 

 

 

 

 

Bajka o Ślimaku, co gniazda ptakom pozazdrościł

 

 

 

 

 

 

Przyjaciele

 

 

 

 

 

 

 Fragment diademu Wandy, co nie chciała Niemca (Wawel)

 

 

 

 

 

 Bajka o Ślimaku, który potrafił patrzeć prosto w oczy

 

 

 

 

 

 

Z cyklu "Duże złudzenia małych zwierzątek" : Wielka Pardubicka

 

 

- Może jednak na kwiatku, sama, lewy profil? – Autor próbował pertraktować z Biedronką.

- Ale ja chcę zdjęcie ze Ślimakiem, to mój przyjaciel – Biedronka była nieugięta, Ślimak zaś milcząco potakiwał prawym rogiem – my się umówiliśmy, że on będzie rumakiem, a ja dżokejem. Od kilku dni trenujemy i chcemy wystartować w zawodach. Zdjęcie reklamowe na banner nam potrzebne...

- Jakich zawodach? – Autorowi piasek zazgrzytał w zębach.

- Takich... konnych – przyznała lekko speszona Biedronka.

- Konnych? Zwariowałaś? Spójrz na tego pożal się Boże rumaka, ma tylko jedną nogę – Ślimak pomerdał odnóżem mocno zdziwiony atakiem – konie posiadają cztery kopyta i są zdecydowanie szybsze. A czy Ty w ogóle dasz radę utrzymać się w siodle? Bardzo w to wątpię! Dobrze byłoby czasem przejrzeć się lustrze; brakuje Ci mocnych rąk, żeby utrzymać lejce i gibkich nóg do spinania konia, że już nie wspomnę o głowie. Na co niby założysz czapkę dżokejską?

- To znaczy, że ja... że Ślimak... że my... nie nadajemy się do zawodów? – jęknęła boleśnie Biedronka.

- Nie nadajecie się – zimno stwierdził Autor.

- No tak, wygląda na to, że masz rację... – Biedronka zastanowiła się głęboko. – Ale jak wystartujemy w Wielkiej Pardubickiej, to postawisz na nas, prawda?

 

autor przypowieści : Jan Siwmir

 

 

DFV

 

http://www.dfv.pl/gallery/tag/SIWMIR

 

GC

http://www.galeria.cyfrowe.pl/author.php?aid=7076

http://www.galeria.cyfrowe.pl/author.php?aid=7856

 

 

 

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Zainteresowanych ich wykorzystaniem proszę o kontakt mailowy: siwmirzaste@wp.pl

 

 

 

<< leć do zdjęć