Białka ubić na sztywno (!) z cukrem i
cukrem waniliowym, dodać żółtka i dalej ubijać. Mąkę domieszać bardzo (!)
delikatnie.
Ja zazwyczaj dodaję drobno pokrojoną 1
gruszkę i ok. 10 dag świeżej żurawiny (palce lizać!), ale można też dodać
jabłko i rodzynki. Łysy biszkopt – bez dodatków – nadaje się jako spód do
sernika, można go przełożyć kremem, albo zjeść posmarowany masłem jak
chleb. Co kto lubi.
Piec w 170
stopniach, na 3 poziomie od dołu, przez godzinę.