MAPA STRONY


VARIA(T)

   Tutaj będą różnego rodzaju ścinki. Głupotki, śmieci albo alternatywne  zakończenia naszej twórczości. A właśnie, serdecznie zapraszamy do pisania czegoś, co w przypadku literatury science-fiction nazywa się fanfiki, a w naszym przypadku chyba fankrajmy. Możliwe, że za jakiś czas zrobimy konkurs na najciekawszy fankrajm Żabła trojańskiego.

 „T” na końcu nazwy tej strony oznacza „totalny”. Innymi słowy, w bardzo wolnym tłumaczeniu: totalny wariat albo totalne wariactwo. Bo niby jak inaczej nazwać dobrowolne ustawianie się pod publicznym pręgierzem?

 No dobra, można to nazwać masochizmem.

 Ale śmieszne! Ha, ha.

 

***

BLOG ŻEŃSKIEJ CZĘŚCI SIWMIRA

***

MOJE LITERACKIE FASCYNACJE

***

Księga cytatów

rys. Vrolok

***

SIWMIRZASTE PRZYSMAKI

***

Poezja infradźwięków

"Brzmienie" - rys. Jan Siwmir

 

***

 

Warsztaty SONY

 

***

 

Opowiedz mi bajkę Tato

 

siedzi sobie prztymucel pasiasty

i zawija kropelki w wiaderka

gniazdo uwił sobie na drzewie

i z wysoka na krowę zerka

 

krowa uszy ma z lekka kudłate

kolczyk w pępku i szynę w kopycie

łeb zadziera do góry radośnie

te, prztymucel – kocham cię nad życie

 

zwierzak z drzewa popukał się w czoło

zrobił sobie sałatkę z robaków

rzucił w krowę resztką talerza

no i napluł do gniazda ptaków

 

postanowił przefarbować grzywkę

na cymbałach zaczął nuty macać

                     ...

trzeba było zasnąć samemu

a nie ojcu d...ę zawracać

 

Wiersz z cyklu "Poezja kabaretu" jest też dostępny w wersji dźwiękowej na: http://siwmir.wrzuta.pl/audio/xzJtRCoXXh/bajeczka_nie_dla_dzieci

***

 

erotyk

 

z daleka włosy jej pachniały

nie udawała, że mnie chce

płynęła perłą rozchyloną

mijała innych jak we śnie

 

nadgarstki cienkie, długie palce

wplatały w suknię nieba wzór

ja umierałem patrząc na nią

gotów całować ślady stóp

 

wszystkim uśmiechy rozdawała

ja też dostałem jeden z nich

niczego mi nie obiecując

jak się pojawił szybko znikł

 

poszedłem za nią pośród ciszy

ścian pustych lustra były świadkiem

że moje ręce i jej ręce

nie pojawiły się tu przypadkiem

 

szept jej proszący mnie przenikał

świat dawno umknąć mógł gdy chciał

tornado z deszczem w moim sercu

rozmowa krzyków dwojga ciał

 

ochrypłe dreszcze mną wstrząsają

nożem ochotę mam suknię drzeć

jej oczy mgłą zachodzą gęstą

jak muszla wpadła w moją sieć

 

zaciskam dłoń na ciepłej krtani

i cała dusza we mnie cierpnie

                        -

Kuba Rozpruwacz mnie nazwali...

a chociaż wiedzą jak JA cierpię?

 

 

 

Wszystkie teksty i zdjęcia prezentowane na stronie jansiwmir.com są mojego autorstwa

 i moją własnością. Jeśli autor tekstu jest inny - zaznaczam i wskazuję nazwisko autora (ewentualnie źródło cytatu).
Wszelkie prawa do publikowania moich tekstów i zdjęć są zastrzeżone.

Gdyby ktoś z Państwa chciał opublikować mój tekst lub zdjęcie na innych stronach internetowych,

w mediach prasowych bądź publikacjach książkowych, proszę o kontakt mailowy.

Bardzo dziękuję.

Jan Siwmir