Hurrraa!!! Nareszcie dorobiliśmy się
prawdziwego literackiego wroga! Nie żeby od razu na naszą miarę, ale nie
wybrzydzajmy, bierze się co jest, a nie co by się chciało ;)
Do tej pory wszyscy półgębkiem i przez
zaciśnięte zęby spluwali na nasz widok, aż w końcu pierwszej osobie
puściły nerwy, zapewniając niechlubne miejsce w historii literatury.
Oho, jeden krytyk - ancik
z NEWSWEEKa już
się ozwał, ale procy jeszcze nie skonstruowaliśmy, a bombą atomową w
komara celować nie uchodzi. Poczekamy na resztę komentarzy.
Komplement za barokowy język
przyjmujemy z wdzięcznością :-)
***
Literackich
wrogów jeszcze się zbyt wielu nie dorobiliśmy, ale nie wątpimy, że będą.
Przezornie już teraz zaczęliśmy wyrabiać figurki z wosku i ostrzyć topór.
Pociski ziemia - powietrze w przygotowaniu.
zbroję
się
pióra białe -
oddaję
ptakom
gładką
sierść –
zwierzętom leśnym
pazury
–
nie są
mi potrzebne
głos
przeraźliwy -
niech
wiatr zatrzyma
oddam
też
węch
słuch
i mózg.
sobie...
zostawię tylko...
jadowy
gruczoł.
pierzchajcie sępy!
Poczytajcie co jedna p...
anienka, ukrywająca się pod pseudonimem vanillivi (upierdlivi?) pisze na
temat poezji. I to pomimo upomnień, że jeśli jej się nie podoba, to niech
zejdzie ze strony i zajmie się np. rozstrzyganiem czy brak owulacji hamuje
ewolucję, albo jakoś tak.
Prawie wszystko cytuję:
a)
„nie sądzę, by wyznacznikiem wartości
poezji była ilość sprzedanych tomików”
b)
„można zachęcać ludzi do czytania
poezji, ale nie powinno się to odbywać kosztem jakości poezji”
c)
„wiersz powinien bronić się sam”
d)
zdanie krytyków nie ma znaczenia – tu
już podsumowuję, bo rozwlekłe gadanie tej panny jest niestrawne
Ergo, o tym czy coś jest poezją
czy nie, rozstrzyga sama POEZJA wydobywająca się przez otwór gębowy
vanillivi.
Dawniej jak ktoś mówił, że duchy
przez niego przemawiają, to miał zapewnione miejsce w wariatkowie, lub
pędzono go do egzorcysty.
Zaczynam się poważnie zastanawiać czy nadmiernym
humanitaryzmem nie wypuściliśmy z klatek demonów głupoty. Mam złe
przeczucia.
***
TPSA ukarana za windykację
Maciej Bębenek/24.08.2008 20:00
Niesłuszne nękanie przez windykatora ma swoją cenę. W przypadku
warszawskiej pani prawnik, kosztować to będzie operatora 40 tysięcy
złotych, bowiem mimo niekorzystniego dla siebie wyroku, operator nadal
żądał spłaty nieistniejącego długu.(...)
W
procesie o ochronę dóbr osobistych, wyrokiem sądu abonentka otrzymała
zadośćuczynienie w wysokości 20 tysięcy złotych. Jednak w pięć dni po
wyroku dowiedziała się, że Telekomunikacja Polska sprzedała jej dług
kolejnej firmie windykacyjnej i za to wytoczyła kolejną sprawę.
Sąd
przyznał rację abonentce i zasadził kolejne zadośćuczynienie w tej samej
wysokości. Wbrew stanowisku TP twierdzącej, że jest to ciąg dalszy
poprzedniej sprawy, uznał, że jest to kolejne naruszenie dóbr osobistych.
O wysokości kary zaważył fakt, że są zawody, w których najmniejsze
podejrzenie może zaważyć na karierze.
Wyrok jest prawomocny. Sygnatura akt I
ACa 188/08. Na podstawie materiałów w „Rzeczpospolitej”
Telekomunikacja Polska S.A. - z uporem
maniaka żąda od klientów opłat za NIEistniejące usługi. Gwizdałoby mi to koło ucha,
gdyby nie fakt, że dotyczy to także mojej skromnej osoby. "Tepsa" ma
zapewnioną antyreklamę ze strony Siwmira w każdej możliwej
formie i w każdym środowisku! Zwłaszcza, ża nieistniejący dług przekazała
do firmy windykacyjnej PRESCO
UOKiK: Firma
windykacyjna Presco zastraszała klientów
Sposób, w jaki firma windykacyjna Presco egzekwowała długi, został uznany
przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niezgodny z
dobrymi obyczajami. Jego zdaniem można działania spółki określić jako
zastraszanie klientów.(...)
UOKiK zajął się sprawą działań firmy Presco po skargach od konsumentów,
którzy czuli się zastraszeni i obrażeni treścią listów kierowanych do nich
przez tę firmę. Zdaniem Urzędu listy te miały określoną formę i treść,
która nie była zrozumiała dla odbiorców, ale wykorzystywała ich
nieświadomość w celu skłonienia do określonego zachowania. W treści
znajdowały się m.in. groźby zawiadomienia prokuratury o przestępstwie
popełnionym przez dłużnika oraz wezwania do wskazania posiadanych
rachunków bankowych. (...)
M.D.
Źródło: PAP
***
Wszystkie teksty i
zdjęcia prezentowane na stronie jansiwmir.com są mojego autorstwa
i moją własnością.
Jeśli autor tekstu jest inny - zaznaczam i wskazuję nazwisko autora
(ewentualnie źródło cytatu). Wszelkie
prawa do publikowania moich tekstów i zdjęć są zastrzeżone.
Gdyby ktoś z Państwa chciał opublikować mój
tekst lub zdjęcie na innych stronach internetowych,
w mediach prasowych
bądź publikacjach książkowych, proszę o kontakt mailowy.