Odbiło mi i chodzę na lekcje tańca brzucha. Zajęcia prowadzi najmłodsza
tego typu instruktorka w Polsce, Dominika Palacz. Jak one wyglądają
można obejrzeć poniżej. Wprawdzie nie zawsze mamy wieczorek przy świecach
i występ, że tak powiem, w pełnym rynsztunku, ale klimat i nastrój udało
się na zdjęciach odtworzyć. Najpierw była część teoretyczna, potem wspólny
taniec, na końcu pokaz mistrzowski piruetów z woalem. Jesteśmy grupą
początkującą, toteż wyglądamy na parkiecie jak psy na lodowisku;
rozjeżdżają nam się łapy, a kończyny górne usiłują desperacko nadążyć za
muzyką. Momentami z psów przekształcamy się w ośmiorniczki lub pijane węże
(zważywszy na płeć pewnie raczej żmije). Ale staramy się i nawet
zdarza się, że p. Dominika nas chwali :-)
Te
niezbyt zachwycone miny podczas wykładu świadczą wprawdzie, że nie bardzo
dowierzamy w swoje umiejętności (zapamiętanie tysiąca niuansów ułożenia
ciała w każdej pozycji!), ale za to wierzymy w umiejętności naszej
prowadzącej. Powiedziała, że każdy da radę! To chyba wiedziała, co mówi??
Dokładny reportaż już niedługo w Gwieździe Polarnej.